Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą politykę.
Zamknij
GSFLogo
GSFLogoTXT
szukaj
heartyoutuberssblip
Filmowe inspiracje Gdynią
Data publikacji: 2012-04-11
„Gdynia na dużym ekranie” to projekt Marcina Borchardta, dziennikarza, reżysera i scenarzysty oraz Krzysztofa Kornackiego, trójmiejskiego filmoznawcy. Z Marcinem Borchardtem o kulisach przedsięwzięcia i edukacji filmowej rozmawia Marta Maciejewska.
Filmowe inspiracje GdyniąWydarzenie ma na celu przedstawienie zarówno nieznanych dotąd archiwaliów filmowych związanych z Gdynią, jak i produkcji bardziej popularnych, w których wykorzystano nakręcone w mieście ujęcia.

To jeden z wielu projektów Marcina Borchardta, który obok kręcenia teledysków, programów telewizyjnych i filmów dokumentalnych zajmuje się również propagowaniem wiedzy o filmie. Jest współautorem ogólnopolskiego programu edukacji filmowej dla dzieci i młodzieży Akademia Filmowa Multikino oraz wykładowcą Gdyńskiej Szkoły Filmowej.

Marta Maciejewska: Skąd wziął się pomysł na ten projekt?

Marcin Borchardt: To było tak… Pracowałem nad scenariuszami do dwóch projektów dokumentalnych. Jeden miał opowiadać historię dziejów polskiej Marynarki Wojennej.  Okazało się, że  materiałów na ten temat jest bardzo dużo: mniejsze i większe fragmenty filmów dokumentalnych, fabularnych i kronik. Chciałem zweryfikować, co zawierają te archiwalia, czy są cenne z historycznego punktu widzenia. Pokazałem część z nich profesorowi Tadeuszowi Kondrackiemu z Polskiej Akademii Nauk i dowiedziałem się, że to bardzo cenne materiały, których on nie znał, nie widział. Okazało się, że są tam archiwa dotyczące nie tylko wojskowości , ale także związane na przykład z historią żeglarstwa. Są krótkie filmy zrealizowane amatorsko bądź półprofesjonalnie, z wypraw badawczych.

Film, nad którym pracowałem, nie powstał, ale pozostały materiały, które w moim przekonaniu są warte upublicznienia i omówienia. Chciałem pokazać je mieszkańcom Gdyni, osobom zainteresowanym jej historią i nie tylko.

M. M.: Jak będą wyglądały następne odsłony projektu?

M. B.: Chcemy zaprezentować cenne źródła historyczne, zaprosić ciekawych gości. Będziemy opowiadać o historii Gdyni, a tło będzie stanowił materiał, żeby publiczność na własne oczy mogła przekonać się, jak wyglądały te rzeczy, o których mówimy. Chodzi mi głównie o to, żeby inspirować ludzi – zarówno tych zainteresowanych historią, jak i dziennikarzy.

M. M.: A może dobrym pomysłem byłoby zrealizowanie filmów dokumentalnych bądź cyklu reportaży, opartego na tym projekcie? Można by wówczas pochwalić się Gdynią przed mieszkańcami innych miast.

M. B.: Mam nadzieję, że kiedyś tak się stanie, ale to wszystko kwestia funduszy. Marzę, żeby zrobić z tego przedsięwzięcia projekt edukacyjny kierowany do uczniów – wówczas można by zainteresować młodych ludzi nie tylko filmem, ale również historią miasta, w którym mieszkają.

M. M.: Skoro już poruszamy temat edukacji filmowej: w Gdyni odbywa się Festiwal Polskich Filmów Fabularnych, powstała również pierwsza na Pomorzu filmówka. Czy sądzi pan, że Gdynia, dysponując takimi instytucjami, ma szansę stać się kolejnym po Łodzi istotnym ośrodkiem edukacji filmowej na mapie Polski?

M. B.: Mam nadzieję, że tak właśnie będzie. Wierzę, że najlepszy czas dla Gdyni w kontekście filmowym dopiero nadchodzi. Mamy bardzo sprzyjające ku temu okoliczności. Są tutaj istotne ośrodki związane z filmem, jak pani zauważyła, ale również korzystna polityka władz. Zazdroszczą nam tego filmowcy z innych miast.

M. M.: Powstała publikacja „Filmowy spacerownik po Trójmieście”. Czy planuje pan, razem z doktorem Kornackim, wydać podobną książkę dotyczącą wyłącznie Gdyni?

M. B.: Właściwie podczas dwóch odsłon „Gdyni na dużym ekranie” zrobiliśmy coś podobnego, jak w tej książce. Przeanalizowaliśmy miasto dość szczegółowo. Cztery godziny gadania to jest sporo!

M. M.: Dziękuję za rozmowę.

 

Filmy z Gdyni jadą do Hollywood i Buenos Aires!
Trwa świetna passa absolwentów Gdyńskiej Szkoły Filmowej. Filmy dyplomowe Grzegorza Mołdy i Macieja Millera wystartują w konkursach na prestiżowych festiwalach: HollyShorts Film Festival 2018 w Los Angeles i międzynarodowym festiwalu kina dokumentalnego FIDBA - Festival Internacional de Cine Documental de Buenos Aires 2018. Filmy z Gdyni jadą do Hollywood i Buenos Aires!
Zadajesz sobie pytanie: Jak zrobić film? Zgłoś się na 17. Pomorskie Warsztaty Filmowe!

Uczestnicy 17. Pomorskich Warsztatów Filmowych wezmą udział w każdym z etapów powstawania filmu fabularnego, od pisania scenariusza poprzez zdjęcia z udziałem profesjonalnej ekipy filmowej i zawodowych aktorów, aż po montaż i udźwiękowienie. Pracami pokierują praktycy kina i znakomici wykładowcy. Swój udział w warsztatach potwierdzili: scenarzysta Grzegorz Łoszewski [m.in. „Komornik”, „Stygmatyczka”, „Bez wstydu”], reżyser Wojciech Marczewski [m.in. „Dreszcze”, „Ucieczka z kina Wolność”, „Weiser”], operator obrazu Sławomir Pultyn [m.in. „Życie, miłość, śmierć i inne błahostki czyli Jan Saudek czeski fotograf”] oraz montażystka Milenia Fiedler [m.in. „Weiser”, „Katyń”, „Wałęsa”].Rusza rekrutacja na 17. Pomorskie Warsztaty Filmowe!
POWRÓT NA GÓRĘ STRONY © GSF 2010 | Polityka prywatności
projekt: Adam Żebrowski