Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą politykę.
Zamknij
GSFLogo
GSFLogoTXT
szukaj
heartyoutuberssblip
To nie jest film!
Data publikacji: 2012-05-05
W długi majowy weekend we foyer Teatru Miejskiego w Gdyni trwały intensywne przygotowania do spektaklu muzycznego „To nie jest film”, tworzonego przez Roberta Glińskiego oraz jego podopiecznych z Gdyńskiej Szkoły Filmowej. Premiera już 9 maja.
To nie jest film!Trzy młode i zdolne trójmiejskie aktorki (Emilia Komarnicka, Justyna Bartoszewicz i Anna Kociarz) wraz z reżyserem chcą pokazać, jak silnym medium jest piosenka filmowa. Piosenki, które zostaną zaprezentowane na scenie to utwory z filmów powojennych, kiedy to, jak mówi sam Robert Gliński : „Piosenki w sensie konwencji, pomysłów, kompozytorów były bardzo różnorodne. Mamy tu kompozytorów wspaniałych, takich jak Zygmunt Konieczny, Krzysztof Komeda, Hanuszkiewicz, Satanowski, Kilar i inne fantastyczne nazwiska, oraz wspaniałe filmy, do których te piosenki zostały napisane - „Pożegnania” Hasa, „Kariera” Skolimowskiego czy „Jańcio Wodnik” Kolskiego. To filmy, które świetnie zapisały się w historii polskiego kina”.

Spektakl cechuje bardzo różnorodny repertuar, mający widza i rozbawić, i wzruszyć. Emilia Komarnicka, zapytana o to, w jakich klimatach łatwiej odnaleźć jej siebie odpowiada: „Jednak lepiej czuję się w piosenkach bardziej emocjonalnych. Zresztą jak jest dobry materiał, to aktor ma się od czego odbić”. O czym widz może przekonać się na własnej skórze słuchając jej naładowanego emocjami wykonania piosenki „Nasze ostatnie bolero” z filmu „Schodami w górę, schodami w dół”.

Skąd intrygujący tytuł? „Mówi się potocznie, że „życie jak jest film”, „życie jak z filmu” i ten tytuł wynika właśnie z takiej relacji między filmem, a życiem. Te piosenki nie są fikcją. Opowiadają o prawdziwych emocjach, miłości, zdradzie, stracie, odejściu, kłopotach, nienawiściach. To życie ma być taką pożywką dla innych sztuk, m.in. dla filmów. Film nam się kojarzy z pojęciem fikcji, jakieś ucieczki, czegoś nieprawdziwego. A my chcemy powiedzieć, że „to nie jest film”, to jest prawdziwe życie." - mówi Robert Gliński.

Studenci Gdyńskiej Szkoły Filmowej przygotowali znakomite tło wizualne dla popisów wokalnych wykonawczyń, montując fragmenty filmów, z których pochodzą utwory muzyczne. Jednak reżyseria spektaklu tego typu to dla studentów GSF coś zupełnie nowego, nie czują się jeszcze pewnie na tym gruncie, i w głównej mierze berło reżyserskie przejął Robert Gliński, który twierdzi, że „Reżyser musi umieć wszystko. Musi umieć umieć poradzić sobie z piosenka aktorską, aby była ciekawa, śmieszna, czy wzruszająca. Reżyser musi zrobić program w telewizji i spektakl teatralny. Bardzo dobrze jest, jak student kończy szkołę filmową i umie poradzić sobie z każdą formą reżyserii, łącznie na przykład z audycją radiową i my, w Gdyńskiej Filmówce, staramy się tę te wszechstronne umiejętności rozwijać”


Spektakle już 9.05 o godzinie 18.00 oraz 20.30. Bilety do nabycia w kasie Teatru Miejskiego.
XII Przegląd Amatorskich Filmów Uczniowskich Albatrosy
Serdecznie zapraszamy uczniów szkół średnich do wzięcia udziału w XII Przeglądzie Amatorskich Filmów Uczniowskich ALBATROSY.XII Przegląd Amatorskich Filmów Uczniowskich Albatrosy
„Film muzyczny” to nowa dziedzina, w której kształcą się studenci Gdyńskiej Szkoły Filmowej. Pierwsze efekty można zobaczyć w serwisie YouTube. Wideoklipy pozwalają przyszłym reżyserom filmowym zdobyć praktyczne umiejętności, ale też wykazać się artystycznie. Jak się  robi wideoklipy w Gdyni
POWRÓT NA GÓRĘ STRONY © GSF 2010 | Polityka prywatności
projekt: Adam Żebrowski