Trudna bliskość

Trudna bliskość

Paryż. Późny wieczór. Klub L’eclipse. Na scenie przed mikrofonem stoi Ona. Jej blond włosy sięgają ramion. Jest ubrana w czarną sukienkę; na szyi ma perły. Śpiewa piosenkę „Dwa serduszka” w jazzowej aranżacji. Przy pianinie siedzi On i jej akompaniuje. Ma na sobie marynarkę i białą koszulę. Patrzy na nią z miłością. Wokoło stoją muzycy grający na perkusji, trąbkach i saksofonie. Przy stolikach siedzi wiele osób, których kontury są rozmyte. Najważniejsza jednak jest tutaj Ona i śpiewany przez nią utwór.

Ta jedna scena, w której postaci nawet ze sobą nie rozmawiają, oddaje to, jak wygląda relacja między Zulą i Wiktorem, głównymi bohaterami melodramatu „Zimna wojna” w reżyserii Pawła Pawlikowskiego. On gra na pianinie. Ona śpiewa i patrzy przed siebie; nawet na niego nie zerknie. Wydaje się niedostępna. Można to zaobserwować w różnych momentach filmu. Z jednej strony mówi Wiktorowi, że go kocha — z drugiej jednak nie decyduje się na ucieczkę z nim za granicę. Gdy jednak już decyduje się, aby do niego dołączyć, on umożliwia jej robienie kariery w Paryżu. Odrzuca go, mimo że on stara się, aby czuła się dobrze i mogła rozwijać swój talent po tym, jak porzuciła zespół ludowy Mazurek. Scena w klubie rozgrywa się podczas wspólnego pobytu Zuli i Wiktora w Paryżu. Może to być w końcu początek pięknego wspólnego życia. Ona może próbować robić karierę, on ma już znajomości i stałe zajęcie w Paryżu. Bohaterom pozostaje jedynie cieszyć się z bycia razem, czy tak…? Ujęcie widowni może jednak wskazywać na to, że nie wszystko ułoży się tak dobrze, jak powinno. Na ekranie widzimy niewyraźnych, rozmazanych paryżan siedzących przy stolikach. Takie ujęcie może symbolizować to, że słuchanie Zuli sprawia im przyjemność, ale nie rozumieją, o czym śpiewa. Jest ona pewnie jedną z wielu wokalistek, które słyszeli podczas podobnych do siebie jazzowych wieczorów. Można więc pomyśleć, że Zula nie zrobi kariery, a jej pobyt z Wiktorem w Paryżu nie będzie spełnieniem marzeń. Ustawienie postaci na scenie w klubie także podkreśla to, jak wygląda relacja między głównymi bohaterami (Zula stoi na środku sceny przed mikrofonem, Wiktor siedzi z boku przy fortepianie). Nie stoją razem; dzieli ich pewna odległość. W wielu scenach są pokazani obok siebie, obserwują się z pewnej odległości (Wiktor patrzy na nią z widowni podczas występu Mazurka w Jugosławii, a na początku filmu obserwuje ją z daleka przez okno, gdy bawi się z innymi członkami zespołu). Scena w klubie jest także istotna z tego względu, że pokazuje przemianę utworu „Dwa serduszka” — ale i przemianę Zuli i Wiktora. Ludowa piosenka z polskiej wsi jest wykonywana w jazzowej aranżacji w klubie w Paryżu, a bohaterowie uczą się miłości. Scena jest kwintesencją tego, o czym jest „Zimna wojna”. Pokazuje ludzi, którzy się kochają, wiele dla siebie poświęcają, a mimo to — dla których los raz za razem nie jest wcale łaskawy.

Paweł Pawlikowski zaplanował „Zimną wojnę” tak, aby widza nic nie odciągało od historii, którą opowiada. Film jest czarno-biały. Kostiumy są minimalistyczne (poza ludowymi strojami pokazanymi podczas występów Mazurka). Scenografia nie jest przepełniona zbędnymi rekwizytami: ma stanowić tło dla bohaterów i zarysowywać to, gdzie się znajdują. Zdjęcia (za które odpowiada Łukasz Żal) i strona estetyczna to zdecydowanie największy atut filmu. Bardzo ważne są także delikatne gesty i spojrzenia między bohaterami (chyba nawet ważniejsze niż wypowiadane słowa). Joanna Kulig oraz Tomasz Kot idealnie wykonują powierzone im zadanie- tworzą postaci wielowymiarowe, subtelnie budujące relacje między sobą i zostawiające widzowi miejsce na własną interpretację ich uczuć.

„Zimna wojna” jest niewątpliwie jednym z najważniejszych polskich filmów ostatnich lat. Paweł Pawlikowski stworzył historię pełnej namiętności miłości, która ma do pokonania wiele barier istniejących w głównych bohaterach, ale także w otaczającej ich rzeczywistości. Film jest wizualną, muzyczną i aktorską ucztą zadającą widzom pytanie: czy dwa serduszka, cztery oczy w końcu się ze sobą spotkają…?

Kaja Szymańska