One – puch marny, wietrzne istoty! O filmie „One” Marty Grabickiej

One – puch marny, wietrzne istoty! O filmie „One” Marty Grabickiej

„(Nie) bądź miła” to hasło polskiej kampanii związanej z międzynarodową akcją 16 Dni Przeciw Przemocy wobec Kobiet. Od listopada krążą w sieci cztery krótkie filmy, przygotowane przez Niebieską Linię[1], mówiące o przyczynach przemocy. Wcześniejsze kampanie Niebieskiej Linii, doskonale pamiętamy hasło „bo zupa była za słona”, miały na celu wywołać reakcję na przemoc wobec kobiet. Istniejące, powszechne zjawisko, na które w wielu przypadkach wydano milczące przyzwolenie. Chciano zaktywizować środowiska, aby to otoczenie przemówiło w obronie ofiar. Tym razem, kampania opiera się o zupełnie nową strategię walki z bezkarnością domowych oprawców, a mianowicie o zmiany w świadomości ofiary, ale także zmiany w tradycji wychowania oraz mechanizmach społecznych, wpędzającym kobiety w odpowiednie role. Spoty wprost mówią o tym, że dziewczynkom ( a później dorosłym kobietom) powtarza się by były miłe, grzeczne, uległe, aby osiągnąć aprobatę innych. One stanowi niejako brakującą część czterech spotów, byłby wspaniałym zakończeniem kampanii, bowiem opowiada o wyzwoleniu młodej kobiety z więzienia niewiary w samą siebie.

Wojna płci

W latach 80-tych kobiety zakładały poduszki na ramiona, aby jako konkurentki w biznesie staranować swoich męskich rywali. Żakiet poszerzający barki dawał szansę na wejście w męski świat, ale przede wszystkim pozwalał na zbudowanie pewności siebie. Dziś oznaką silnej kobiety jest mała czarna. Taką właśnie sukienkę projektuje Agata, aby zdobyć wymarzoną pracę, ale przede wszystkim, aby udźwignąć śmierć ukochanej babci. Choć zapewne „taka wzorzysta by się babci podobała”.

Chude nogi stawiają niepewne kroki na niebotycznie wysokich obcasach. Mijają luźno stojące nogi w dżinsach i, z pewnością wygodnych, trampkach. Taki obraz otwiera pierwszą sekwencję rozmowy kwalifikacyjnej. Między postaciami kobiecymi i męskimi zarysowuje się silny kontrast.

„Po kobiecemu”

Stany emocjonalnie dziewczyny wyrażono niezwykle subtelnie, ale z niebywałą trafnością. Która z nas bowiem nie zna tego dławiącego uczucia ściśniętego gardła podczas stresującej rozmowy? Kiedy stajemy przed pewnym siebie mężczyzną, nagle coś nas paraliżuje, uświadamiamy sobie, że jedyne co w owej chwili jest w naszej głowie to jaskrawa wątpliwość „Może lepiej milczeć?”. Metafora zanurzania się w wodzie esencjonalnie obrazuje, to co dzieje się z Agatą. Niemal odczuwalne dla widza ciśnienie wody, przytłoczenie. Topienie się w natłoku myśli. Kulminację stanowi scena na cmentarzu. Agata nad grobem babci informuje matkę, że dostała pracę. Ta lekko się uśmiecha a dziewczyna wybucha płaczem. Po raz kolejny kobiecy widz doskonale zrozumie intencje sceny. Ileż to razy zebrałyśmy się w sobie, byłyśmy silne, odważne, stanowcze aby potem wrócić do domu i zalać się łzami, aby odreagować lawinę emocji skrzętnie tłumioną dotychczas?

Nie sposób nie wspomnieć o rewelacyjnym sposobie narracji i zdecydowanym, przejrzystym montażu. Bohaterka próbuje dokonać zmian, ale jej starania kończą się fiaskiem. Żeby marzenie mogło się ziścić zmiana musi dokonać się w niej samej. Punkt zwrotny stanowi śmierć ukochanej babci. Daje to dziewczynie siłę, motywację do podjęcia kolejnej próby. Agata osiąga cel, po części dla siebie a po trochu dla babci. Zestawienie ze sobą sceny, kiedy dziewczyna dowiaduje się o śmierci babci z komiczną sceną w sklepie z trumnami stanowi mistrzowskie przełamanie nastroju. Jest to dla bohaterki moment zatrzymania, zastanowienia, milczenia, mimo iż ciągle słyszy paplaninę matki. Ma możliwość wyłączenia się i przewartościowania swoich decyzji. Niedługo później dokonuje się pierwsza zmiana. Agata zaczyna rozumieć, że matka się nie zmieni i taką ją trzeba zaakceptować. Kolejnym krokiem jest telefonowanie do Firmy Marzeń. Agata nadal jest jeszcze słaba, wątłym głosem pyta czy mogłaby przyjść po raz drugi. Siła i samoświadomość dopiero w niej wzrastają. Kiedy podejmuje decyzję o pójściu na rozmowę, mimo iż termin koliduje z pogrzebem babci, wynurza się z wody. Widzimy odmienioną, pewną siebie kobietę, która bierze to czego chce. Teraz ona prowadzi rozmowę, nie prosi o nią, tylko na nią pozwala. Dominuje przebieg spotkania, na nic nie czeka. Rozmowa przebiega zupełnie inaczej, a przecież padają te same pytania. Diametralnej zmianie ulega postawa Agaty. Dziewczyna przechodzi przemianę, by osiągnąć swój cel przyjmuje reguły męskiego świata, staje się pewna swojej wartości.

Nie bądź miła!

Film pokazuje perspektywę młodej kobiety, walkę o siebie, o siłę ukrytą gdzieś głęboko. Nie bądź miła, tym nic nie osiągniesz. Bądź pewna siebie i tego, czego chcesz. Zdobywaj, nie pozwól się źle traktować. Kobiety tkwiące w przekonaniu o podległości nie umieją mówić o sobie, nie znają swojej wartości. Wszystko zakodowane jest w świadomości, która często wymaga wstrząsu żeby móc dokonać zmian. Bo przecież babcia mówiła, że nie wolno się poddawać.

[1] Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” IPZ.

Katarzyna Drab


Praca nagrodzona wyróżnieniem w konkursie na recenzję filmu krótkometrażowego Młodzi o Młodych!