Katarzyna Jarczak: Cuarón w krainie mrocznej baśni: „Harry Potter i więzień Azkabanu” (2004)

Katarzyna Jarczak: Cuarón w krainie mrocznej baśni: „Harry Potter i więzień Azkabanu” (2004)

W 2004 roku w magicznym świecie Harry’ego Pottera doszło do nieprawdopodobnego wstrząsu. Po dwóch pierwszych częściach przygód młodego czarodzieja, które wyreżyserował Chris Columbus, nadszedł czas na przełomową „trójkę”, za którą zabrał się sam Alfonso Cuarón. Po Wielkich nadziejach (1998) oraz I twoją matkę też… (2001), meksykański reżyser otrzymał propozycję ekranizacji jednej z najpopularniejszych książek młodzieżowych. Furtka do Hollywood została tym samym przed Cuarónem definitywnie otwarta, a świat czarodziejów przeszedł gruntowną zmianę — na lepsze.

Tym, co najbardziej odróżnia Harry’ego Pottera i więźnia Azkabanu Cuaróna od poprzednich części cyklu, jest przede wszystkich duża fabularna skrótowość oraz zmiany w scenariuszu. W przeciwieństwie do Columbusa, który wiernie trzymał się książek (co sprawiło, że filmy momentami się dłużyły oraz nie miały płynności fabularnej), Cuarón zaryzykował streszczeniem akcji  i pominął wątki poboczne. Jak sam powiedział w materiałach promujących produkcję, jego kamera miała za zadanie „złapać widza za rękę”, po czym poprowadzić przez film[1]. Wprowadził również niewielkie zmiany. Przykładowo w książce Harry otrzymuje miotłę Błyskawicę w momencie, kiedy Syriusz Black wciąż jest uważany za mordercę, przez co przedmiot zostaje skonfiskowany przez grono pedagogiczne. W wersji filmowej miotła pojawia się w scenie zamykającej, dając nadzieję na to, że dobre czasy jeszcze nadejdą. Kolejnym ważnym czynnikiem wyróżniającym trzecią część przygód Harry’ego Pottera jest chłodna kolorystyka zdjęć oraz mroczne kolory, które utrzymują się przez większość filmu.

Alfonso Cuarón miał przed sobą jeszcze jedno trudne zadanie. W 2002 roku zmarł Richard Harris, który w poprzednich częściach wcielał się w postać profesora Dumbledore’a. Twórcy zdecydowali się zaangażować do roli ekscentrycznego dyrektora Michaela Gambona. Świetnie poprowadzony przez reżysera aktor nie tylko sprawnie przejął postać, ale również dodał własne elementy (nieco więcej poczucia humoru oraz energii). W pierwszej scenie, w której go widzimy, stoi dumnie za złotą mównicą w kształcie sowy. Od razu sprawia wrażenie potężnego czarodzieja oraz silnej postaci. Gambon został bardzo pozytywnie przyjęty przez fanów serii.

Harry Potter i więzień Azkabanu bardzo mocno eksponuje wątkek dojrzewania. Główni bohaterowie na naszych oczach przestają być dziećmi, a stają się nastolatkami. Po raz pierwszy pojawia się kłótnia między Ronem a Hermioną — a Cuarón subtelnie nawiązuje również do uczucia, które pomału zaczyna się między nimi pojawiać (np. w trakcie lekcji Hermiona niespodziewanie łapie Rona za rękę, a po speszonym spojrzeniu chłopaka szybko ją puszcza). Dużą przemianę przechodzi także sam Harry, którego w scenie otwierającej widzimy schowanego pod kołdrą, w tajemnicy ćwiczącego zaklęcia. Jego ucieczka z domu wujostwa i coraz częstsze ataki złości są przejawem młodzieńczego buntu oraz efektem dojrzewania. Lot na hipogryfie jest symbolicznym rozwinięciem dojrzewania Harry’ego. Jest to moment, w którym kontroluje on swoją moc i odcina się od problemów, które pozostają na ziemi. Nie bez znaczenia jest również rzucenie przez niego zaklęcia Patronusa, które definitywnie podkreśla jego dojrzałość. Nie mamy już do czynienia z dzieckiem, ale z młodym mężczyzną. W scenie zamykającej film Harry otrzymuje miotłę, na którą od razu wsiada i pełen nadziei odlatuje — ale jest to już zupełnie inny człowiek. To nie jest przestraszony chłopiec ze sceny otwierającej.

Motyw dojrzewania nie jest obcy filmom Cuaróna. Równie ważna jest w nich często siła kobiet, a postać Hermiony idealnie obrazuje tak jedno, jak i drugie. Młoda czarownica przestaje nosić niewygodne spódnice – zamiast tego ma na sobie dżinsy. Reżyser postanowił zrezygnować ze szkolnych szat i pozwolił nastoletnim postaciom nosić wiarygodne dla ich wieku ubrania, sprawiając tym samym, że film stał się bardziej współczesny. Szaty szkolne pojawiają się tylko wówczas, kiedy bohaterowie są na zajęciach szkolnych — ale również i tutaj pozwolono im na „wyluzowanie”. Krawaty są luźno wiązane, koszule wyciągnięte ze spodni, a uczniowie często chodzą w samych koszulach (bez marynarek czy peleryn). Hermiona z grzecznej kujonki, którą widzowie znali z dwóch poprzednich części, staje się kobietą. Pracuje więcej i ciężej od innych, a dzięki zmieniaczowi czasu może zaliczać więcej przedmiotów szkolnych. Jednak największym punktem kulminacyjnym w jej przemianie jest uderzenie Malfoya. W świecie Harry’ego Pottera jest bardzo mocno zarysowany konflikt stosunków klasowych. Dotyczy to zarówno podejścia czarodziejów do innych magicznych stworzeń, ale przede wszystkim problemu między „czystą krwią”, a „szlamami”. Czarodzieje „czystej krwi” posiadali bogate drzewo genealogiczne, zaś „szlamami” nazywano osoby z niemagicznych lub mieszanych rodzin. Hermiona — pochodząca z niemagicznej rodziny — po tym, jak długo znosiła obrażanie i poniżanie przez Malfoya, wreszcie pękła. Uderzając go, pokazała swoją siłę oraz udowodniła, że jest ponad rasowo motywowanym konfliktem. Postać Hermiony można porównać do wielu bohaterek filmów Cuaróna, jak chociażby Ryan Stone z Grawitacji (2013) czy Sofia z Romy (2018). Ryan Stone pozostawiona sama w kosmosie musiała liczyć tylko na siebie. Stawka nie mogła już być wyższa – na szali stało jej życie. Hermiona wielokrotnie nie bała się ryzykować własnego życia, aby uratować przyjaciół. Nie jest jej obca walka o życie. Podobnie jak Ryan, nigdy się nie poddawała i walczyła do końca. Hermiona może i nie była sama, ponieważ miała po swojej stronie przyjaciół, ale jej walka wewnętrza z własnymi demonami była tylko i wyłącznie jej walką. Podobnie jak Sofia przeszła długą drogę, aby udowodnić samej sobie swoją wartość.  Również i ona nie jest główną bohaterką filmu — a jednak to właśnie jej przemiana jest najbardziej imponująca. Jest to najlepszy dowód na to, że reżyser potrafi zbudować silne kobiecie postaci.

Choć nie pisze się o tym często, późniejsza o prawie dwie dekady Roma przepełniona jest bliską reżyserowi baśniowością, której wczesne echa widać też w Harrym… Cuarón odrealnia w Romie niektóre z sytuacji (w czasie pożaru w lesie wśród gaszących ogień można dostrzec małego chłopca, przebranego za astronautę, a także dziwną postać — trochę przypominającą naszego Chochoła — śpiewającą pieśń, która nie została przetłumaczona w napisach; znajdziemy tam też człowieka-rakietę wystrzeliwanego z działa na jarmarku). O ile jednak w przypadku Romy są to zabiegi niecodzienne, to w świecie Pottera baśniowość raczej nie dziwi. Warto jednak zwrócić uwagę, że jest to mroczna baśń, która momentami ma w sobie dużo elementów filmów grozy. Wystarczy spojrzeć na plac zabaw, jakby żywcem wyjęty z horroru, albo na dementorów, którzy swoją widmowością i ciągłą obecnością gdzieś w pobliżu wzbudzają autentyczny strach. Cuarón dużo miejsca poświęca także przyrodzie. W tle bardzo często widać zwierzęta (ptaki, zające), a zmiany pór roku pokazywane są na zbliżeniach roślin.

Alfonso Cuarón słynie ze swoich długich ujęć, tzw. mastershotów. Nie brak ich również w Harry’m Potterze i więźniu Azkabanu. Ujęcia są szerokie, kamera wręcz „płynie” między postaciami, dzięki czemu w jednym ujęciu jesteśmy w stanie zobaczyć dwie sceny. Dobrze widać to w momencie, kiedy Ron pokazuje Harry’emu wycinek z gazety, następnie pojawiają się bliźniacy Fred i George, dogryzając bratu, aż w końcu podchodzi pan Weasley, prosząc Harry’ego o rozmowę na osobności. Kamera oddala się od tłumu przy stole i śledzi Harry’go oraz pana Weasleya, którzy rozmawiają, spacerując nieopodal. W całym filmie dominują szerokie ujęcia, gdzie poza główną akcją, bardzo dużo dzieje się w tle. Wydaje się, że cały świat w tle tętni życiem. Cuarón stosuje również dużo przybliżeń oraz oddaleń. (W niektórych scenach widzimy rzeczywistość z perspektywy Harry’ego, jak przykładowo
w barze Trzy Miotły, kiedy główny bohater chowa się za peleryną niewidką.)

Zazwyczaj Alfonso Cuarón pracuje na swoich własnych scenariuszach. Przeprawa przez świat Harry’ego Pottera musiała być dla niego nie lada wyzwaniem. Ciężko zachować autorski wymiar wypowiedzi w filmie, który składa się na konkretne, z góry określone uniwersum popkulturowe. Cuarónowi się to udało. Zaryzykował i wprowadził wiele zmian w filmowym świecie Pottera, które dały niesamowity efekt. Harry Potter i więzień Azkabanu przez wielu krytyków oraz widzów uważany jest za najlepszą ekranizację serii — zarówno pod względem scenariuszowym, jak i przede wszystkim artystycznym. Znajdziemy tu wszystko, co tak często znaleźć można w kinie Cuaróna: stosunki klasowe, silne kobiety, nadzieję mimo wszystko, dojrzewanie postaci, czy popisowe mastershoty. Baśniowość świata magii oraz dostępne materiały wideo z pracy na planie pokazują, jak świetnie Alfonso Cuarón bawił się w trakcie realizacji Harry’ego Pottera i więźnia Azkabanu oraz udowadniają, że reżyser wciąż ma w sobie dziecko, co tak pięknie będzie widać również w dziele jego życia – czyli w Romie.


[1] Wypowiedź z materiału „Tworzenie świata Harry’ego Pottera” z 2-płytowej edycji specjalnej na DVD filmu „Harry Potter i więzień Azkabanu”, dystrybutor: Galapagos, premiera: 21.10.2016.